Monday, January 14, 2008
Tuesday, July 10, 2007
Tuesday, April 10, 2007
Plock, merciful place
Probably you don't know that, but, well, I do :) In Plock, Saint Faustina Kowalska had apparitions of Jesus, as The Divine Mercy. The hope for th church - and for all of us.
I didn't knew that, when I went to Plock. This was a joyfull suprise for me.
What I did knew - and tried to show on photographs - was the beauty of Plock cathedral.
Mercifull, truly.
Almost forgot: they have zoo.
Written by
Unknown
at
20:18
0
comment(s)
Saturday, March 24, 2007
Mrągowo, winter again...
Lakes and sun, cold and bright, that was my weekend some time ago. 17.02.2007 to be exact. In Mrągowo, small town in north-eastern Poland.
Maybe small, but... Who said that bigger is better?
Just - look at that.
Written by
Unknown
at
00:19
1 comment(s)
Tuesday, January 9, 2007
Czeladź [było: Będzin]
Dziś - jedno tylko zdjęcie. I bez komentarza.
Written by
Unknown
at
22:04
2
comment(s)
Labels: travels
Saturday, October 28, 2006
Palmiry
WF na Politechnice może być całkiem ciekawy. W moim przypadku chodzę na zajęcia wdzięcznie nazywane Turystyką. Ostatnio wyszliśmy do Palmir (skądinąd tematycznie, Wszystkich Świętych blisko).
I to właśnie z tego wynikło...
Written by
Unknown
at
19:09
0
comment(s)
Tuesday, August 15, 2006
Wyprawy bliższe i dalsze
Skoro już jesteśmy przy spacerach...
Opowiem Wam o innym spacerze, trochę dalszym, na który niedawno mnie zagnało. Tym razem odwiedziłem największy w Polsce zamek. A także jeden ze starszych i - jak na nasz kraj - mniej zniszczonych (co oznacza, że zachowała się część oryginalnych budowli zamkowych). Szkoda tylko, że w pewnym sensie pochodzi z "importu".
Wiecie już, o jaki obiekt mi chodzi?
Oczywiście - Malbork.
Miejsce to dziwne, a jednak urokliwe. Oczywiście - odczucia zależą od towarzystwa - a ja byłem w bardzo dobrym. Jednakże...
Tam jest wspaniale. Oczywiście - o ile ogląda się zamek, bo poza nim nie ma specjalnych atrakcji. Błąd - w ogóle nie ma atrakcji. Natomiast jedna - za to duża - starczy na długi czas.
Tak akurat na weekend. Ale jeżeli macie zacięcie fotograficzne - to na dużo dłużej... Ja widać zacięcia nie mam, gdyż weekend (niecały) mi wystarczył.
Written by
Unknown
at
21:14
0
comment(s)
Labels: travels






